TRANSLATE

11 stycznia 2017

Nawilżający krem do twarzy The Face Shop Airsainte ECO- THERAPY (koreańska pielęgnacja)

Cześć! 

Sezon testowania nowych produktów w pełni i mam dla Was dziś kolejną nowość z mojej kosmetycznej półki. Jest to nawilżający krem do twarzy marki The Face Shop z ekstraktem z bambusa. 

Ogłoszenie parafialne: Chętnie zrobię dla Was rozdanie z okazji 200 obserwatorów więc gorąco zachęcam do obserwacji mojego bloga :)



 



Skusiłam się na ten krem ponieważ teraz jest sezon promocji, idealny czas by wypróbować coś nowego. Markę The Face Shop znam, jest to jedna z bardziej rozpoznawalnych marek kosmetycznych na rynku nie tylko azjatyckim ale również w krajach anglojęzycznych. Sama marka jest koreańska. 

Krem przychodzi opakowany w kartonowe pudełko, które zostało zadrukowane za pomocą tuszu z soji. Już na samo „dzień dobry” mamy wrażenie, że krem ten jest eco friendly i na pewno nie będzie zmorą dla ekologów ;) 

Opakowanie z kremem ma 125 ml pojemności, jest szklane i z pompką za co daje na wstępie duży plus bo niecierpie wyciskać kremów i wszystko tłuścić na około. Sama buteleczka ma ciekawy design, z fajną metalową końcówką. Na półce w łazience wygląda na kosmetyk z wysokiej półki. 

 


Co obiecuje nam producent : 

- zawiera ekstrakt z bambusa, zamiast wody 
- zawiera 87 % naturalnych składników
- nie zawiera parabenów, konserwantów i innych tego typu bajerów 
- nie zawiera składników od zwierzęcych 
- jest testowany dermakologicznie 

 


Konsystencja kremu jest lekka i szybko się wchłania. Nie pozostawia lepkiej czy śliskiej warstwy na twarzy. 
Sam krem ma biały kolor i przepiękny aczkolwiek delikatny zapach. Osoby wrażliwe na mocne zapachy kosmetyków, powinny się z tym kremem polubić. 

Jako, że dopiero zaczełam testowanie tego kremu i zużycie 125 ml tego produktu troszkę mi zajmie, dla zainteresowanych dalszymi losami tego specyfiku, chętnie napiszę recenzje, po skończeniu opakowania. 
Ale już teraz mogę napisać, że fajnie nawilża ale nie jest to tak treściwy krem by mógł być używany w zimie na ruskie mrozy. 

Na chwilę obecną (użyłam kilka razy) jestem zadowolona a moja skóra jest miękka i ma fajny, zdrowy błysk ale dalsze testowania zostawię na wiosnę, bo moja skóra potrzebuje czegoś bardziej konkretnego na chwilę obecną. 

Jeśli ktoś z Was jest zainteresowany zakupem tego kremu i testowaniem we własnym zakresie, kremik można kupić TUTAJ. 



Czy u Was też panuje sezon testowania z racji promocji i obniżek różnych specyfików?

Do następnego,



64 komentarze:

  1. Niestety nie słyszałam o tej firmie, aż mi głupio... A co do testowania, to jak się jakoś nie mogę wybrać na te promocje, mimo że w planach mam wiele kosmetyków do przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super kremik, właśnie taka konsystencja to podstawa

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem czemu wcześniej Cię nie zaobserwowałam, skoro często zaglądam na Twojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda bardzo zacnie i treściwie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taką konsystencję kremu bardzo lubię. :-) Nie cierpię twardych kremów, które trzeba wcierać do czerwoności. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed kupnem wolała bym usłyszeć Twoją opinię ;)) Więc stosuj i czekamy kochana ;*

      Usuń
  6. Ale mi sięopakowanie podoba *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Markę The Face Shop oczywiście znam bo jest chyba jedną z popularniejszych, jeśli mowa o koreańskich :) Bambus w składzie brzmi zachęcająco, poza tym dla mnie to plus że krem nie jest treściwy ponieważ mam mieszaną skórę i mógłby ją wtedy nadmiernie obciążyć :P

    Dziękuję kochana za obserwację, ciesze się że podoba Ci się mój blog! <3

    Buziaki :*

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej marki kompletnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda na fajny i "zdrowy" krem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O kremie się nie wypowiem, bo go zupełnie nie znam, ale za to podoba mi się dizajn buteleczki. :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę tę firmę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam kosmetyki azjatyckie, tej marki kompletnie nie znam, ale będę śledzić Twoje dalsze testowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawilżenie mojej skórze bardzo się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej firmy, ale planuję wypróbować kosmetyki azjatyckie :) a ten krem ma naprawdę dużą pojemność i zaciekawił mnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oh już niedługo i ja będę testować nowości z Korei ! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, chętnie bym go wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że ten krem by mi odpowiadał :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To ja poczekam jeszcze jak go dłużej potestujesz :) opakowanie ma naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się na dłuższą metę :) Nigdy nie słyszałam o właściwościach ekstraktu z bambusa...

    OdpowiedzUsuń
  20. Jego konsystencja byłaby dla mnie dobra na lato, teraz potrzebuję konkretnych, treściwych nawilżaczy.

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam zupełnie tej marki...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy pomysł z tym bambusem. Krem przyda się na wiosnę.
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam o tym produkcie, ale wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. świetnie sie zapowiada ten krem, mam bardzo przesuszona skórę więc pewnie wypróbuję :)

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odwdzięczę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie słyszałam o tej firmie, chyba daltego że mieszkam w Polsce a nie w Korei haha :D wygląda całkiem spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo spodobał mi się ten produkt;)

    OdpowiedzUsuń
  27. powiem Ci szczerze, że ja nie lubię zmieniać kosmetyków :D mam swoich faworytów i zwykle ich się trzymam :) trudno mnie nakłonić do zmiany :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam zupełnie koreańskich kosmetyków, tą markę widzę pierwszy raz:) Aby do wiosny;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kompletnie nie znam i to dla mnie nowość :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. o widzę że już druga setka niedługo:))idziesz jak burza do przodu

    OdpowiedzUsuń
  31. No z tą setką obserwatorów to szybko Ci zleciało :D Gratki!
    A co do samego kremu - ja na pewno chcę więcej wrażeń! :D Na ten moment (zimowy) na pewno się nie porwę, bo moje ręce domagają się 20-razowego smarowania dziennie więc im tłustszy tym odrobinę dłużej mam spokój -.- Ale prezentuje się faktycznie eco, w Twoim opisie brzmi całkiem nieźle. Jedyne co mnie drażni w tych azjatyckich produktach to że nie mogę sprawdzić składu!! :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ma śliczne opakowanie, uwielbiam takie dopieszczone opakowania. Ciekawa jestem jak się sprawdzi na dłuższą metę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Skład bardzo imponujący, narazie nie testuje nic nowego oprócz moich zaległych nowości hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawe jak się sprawdzi na dłuższą metę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Azjatyckie kosmetyki dopiero przedemną ! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy nie słyszałam o tej firmie, ale krem chętnie kupiłabym. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jestem ciekawa jak da radę na wiosne ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie znam, ale lubię kosmetyki w takich butlach.

    OdpowiedzUsuń
  39. lubię takie lekkie kremy, które szybko sie wchłaniają :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawy produkt, ale znając życie coś się uda tam w składzie znaleźć - nie sprawdzałam składu, ale chyba z ciekawości sprawdzę, gdyby nie soja to jeśli ma czysty skład brałabym w ciemno :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetna konsystencja, właśnie taką lubię :) Zauważyłam, że ostatnio "króluje" bambus i to nie tylko w kremach :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Bambucza :D Eh... jak sama wiesz mam coś pecha do face shopa xD

    OdpowiedzUsuń
  43. wow! dla mnie to nowość, ale chyba się skuszę.. poszukuję naturalnego i dobrego kremu na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ten okres to najlepszy czas na zakupy, wszędzie wyprzedaże i promocje :) krem zaprezentowalas bardzo ciekawie, zainteresował mnie ten produkt.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  45. Niestety firma ani krem nie są mi znane ale taki nawilżający krem to idealne rozwiązanie dla mnie w okresie zimowym. Moja skóra na twarzy jest straszni przesuszona. W tej chwili jedynie z przesuszeniem radzi sobie czysty aloes.

    OdpowiedzUsuń
  46. Oł, a ja nie znam tej firmy. A taki krem by mi się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Z azjatyckich kosmetykow jak dotad mialam okazje uzywac tylko kolorowki i maseczek :P

    OdpowiedzUsuń
  48. Potrzebny jest mi właśnie treściwy krem więc na ten produkt się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ciekawy kremik, ale o tej firmie jak i o produkcie słyszę pierwszy raz :)
    Obserwuję :) (jako Anna Hh)

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Miło, że tu jesteś <3
Komentarze z linkami i reklamą nie będą publikowane.

Zawsze odwiedzam ich autorów zostawiając po sobie ślad.
Na ewentualne pytania zawsze odpowiadam pod komentarzami.
:)

Miłego dnia!