TRANSLATE

15 listopada 2016

"Kup Pan pralkę". Z przymrużeniem oka o telezakupach w Korei.

Cześć Kochani ! :) 

Od kilku dni jestem chora a chusteczka powinna być moim drugim imieniem. Zrobiłam sobie kilka dni przerwy od wszelakich projektów więc z braku laku oglądam TV cały dzień. Mimo, że moja znajomość języka koreańskiego nie jest najgorsza i mogę oglądać bardziej merytorycznie wartościowe programy, swoją uwagę skupiłam na kanałach oferujących zakupy przez telewizor i telefon, tak zwane "TV shopping". Mieszkając w Polsce czasem oglądałam tego typu programy, ale te w Korei znacznie się różnią. 
Niektóre oferty są naprawdę kuriozalne o czym przekonacie się czytając mój post. 

Dzisiejsza notka będzie z przymrużeniem oka, ale czy na pewno? 


W Korei istnieje kilka kanałów telewizyjnych gdzie są puszczane telezakupy na okrągło. Coś jest TV Mango w Polsce. Najpopularniejszych kanałem jest CJ Shopping, gdzie można kupować praktycznie 24 h na dobę. 

Z tego co pamiętam w Polsce w ofertach na telefon przeważnie można kupić jakieś sprzęty kuchenne, akcesoria do malowania pokoju, jakieś magiczne gąbki czyszczące czy pasty które wszystko skleją w kilka sekund. Innymi słowy można kupić kiepskiej jakości badziewie, które raczej jest stratą pieniędzy niż strzałem w dziesiątkę. 
W Korei wygląda to zupełnie inaczej. 

Po pierwsze przyjrzymy się samej formie reklamy. 

W Polsce jest to najczęsciej krótki filmik, reklama z chamskim dubbingiem, który ma się nijak do rzeczywistej jakości produktu. 

W Korei, każdy produkt jest prezentowany w formie małego "show" gdzie najczęściej 2 atrakcyjne (i piersiaste) koreanki prezentują dany produkt zachęcając do zakupów. Czasem można spotkać parę prezenterów, przystojnego faceta i extra seksowną babkę. Przeważnie takie show trwa do 30 min i nie rzadko jest one puszczane na żywo ze studia. Zdarzają się też "starzy wyżeracze" takich przedstawień, są to najczęściej Koreanki w wieku 50 + które wyrobiły sobie nieskazitelną i wiarygodną opinię reklamująć garnki przez pół życia ;) 

źródło: http://koreabizwire.com/

źródło:http://www.koogle.tv/
A teraz najważniejsza część, co można kupić przez koreańskie telezakupy? 
Praktycznie WSZYSTKO zaczynając od lodówek, kończąc na podpaskach i tamponach. 
Tak naprawdę to nie ma tutaj ograniczeń. Jedyne czego nie widziałam w sprzedaży to prezerwatywy czy zabawki dla dorosłych pewnie dlatego, że żeby zobaczyć takie treści trzeba mieć skończone 19 lat a takie telezakupy oglądają czasem dzieci i młodzież. 

Wielkie firmy produkujące sprzęt jak LG czy Samsung zachęcają w telewizorze do zakupu pralek, lodówek, suszarek, kuchek, płyt indukcyjnych, laptopów i oczywiście telefonów. 

Oprócz tego, jest coś dla oka i dekoracji. Można sobie kupić firanki, zasłony, dywany, meble a nawet kafelki imitujące drewno. 

Kosmetyki i wszelakie beauty produkty można kupić na każdym kanale. 

Korea jedzeniem stoi, więc normalne jest też kupowanie produktów spożywczych przez telefon. Wiele telewizyjnych show opartych jest na prezentacji wybranego produktu np. ryb czy 10 kilu ryżu przez bite 30 minut. Przeważnie ceny są atrakcyjne i kupowanie jedzenia hurtowo bardziej się opłaca niż pielgrzymka do marketu, kiedy ma się do wyżywienia męża i dzieci. 

Jak już wcześniej wspomniałam, można też kupić produkty do higieny osobistej. Podpaski, wkładki, tampony i... papier toaletowy. Podejrzewam, że papier toaletowy kupiony przez telewizor w niczym nie różni się od tego kupionego w osiedlowym sklepie. 

Dla mnie zakupy przez telewizje są kuriozalne i osobiście nigdy takowych nie robiłam. Rozumie kupowanie produktów spożywczych po tańszej cenie (bo hurtowo) ale kupno 50 rolek papieru toaletowego jest dla mnie po prostu śmieszne. Ale z drugiej strony, jeśli patrząć na fakt, że przeciętny koreańczyk pracuje 12 h, to kiedy tak naprawdę ma on czas wyjść na spokojnie do sklepu i załatwić sprawunki? Zostaje mu kupowanie przez TV czy Internet. 
Dlatego moim zdaniem telezakupy w Korei to śmiech przez łzy... 

Gdyby ktoś był zainteresowany jak wygląda takie zakupowe show, to zostawiam link na YouTube gdzie można zobaczyć jak to wygląda. KLIK ! 


Kupowałyście/ kupowaliście coś kiedyś przez telezakupy? Jeśli tak, dajcie znać co i jak Wam się to sprawdziło :) 
Do następnego!







140 komentarzy:

  1. A jak jest z cenami tych rzeczy? W Polsce często są one dość mocno zawyżone jeżeli chodzi o takie produkty :P Nie wspomnę o tym, że ostatnio trafiłam na kanał, który sprzedaje biżuterię, często po "super cenach" czyli za ładne kilka tysięcy. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że a)jeszcze ok. miesiąc temu jak weszłam na ich stronę która widnieje na takiej reklamie to się okazało, ze te same rzeczy można tam kupić za ok 50 zł :D b) większość jest pozłacana, wysadzana cyrkoniami a ceny takich zestawów to ok 15 tysięcy! :D Pierścionek, który jeszcze miesiąc temu na stronie kosztował 39 zł dzisiaj kosztuje 3500zł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenowo jest nawet opłacalnie, szczególnie jak kupi się coś hurtem. Nie ma tutaj takich zagrywek cenowych jak w Polsce.

      Usuń
  2. Oj, nigdy nie kupowałam przez telezakupy; kojarzy mi się to z kitem wciskanym naiwniakom... przynajmniej w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że w Korei jest tak samo ale trochę się pomyliłam bo faktycznie niektóre produkty są warte uwagi nie tylko na jakość ale i na cenę.

      Usuń
  3. Ja jedyne co kupowałam przez tv to na mango taki fajny siekacz do warzyw i jestem z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że coś mi świta, że kiedyś moja mama też chyba coś takiego kupiła ? Ale to dobre 15 lat temu.

      Usuń
  4. Nigdy nie kupowałam w ten sposób, takie programy z mety przełączam. :) Już kupno przez internet jest dla mnie wyczynem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupowanie przez Internet jest fajne ;)

      Usuń
    2. Ostatnio robiłam zakupy kosmetyczne, kiedyś też często kupowałam na Allegro, ale teraz mam trochę gorszą sytuację i wolę pomacać zanim kupię, zdarzyło mi się kupić za dużą spódnicę mimo rozmiaru 36. Ale popieram, czasem takie zakupy są wybawieniem. Moja córka od niedawna jest samotną mamą, ma samochód, ale nie zdążyła zdać prawka. Zamawia sobie zakupy do domu np. z Tesco i jest zadowolona :)

      Usuń
    3. O z Tesco czy Auchan to ja też zamawiałam do domu jak mieszkałam w Warszawie :D Pracowałam, studiowałam i nie miałam czasu na zakupy....

      Usuń
  5. Ja nie jestem przekonana do zakupów przez tv :) to nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spodziewałam się, że może być opłacalne sprzedawanie przez progarmy telewizyjne jedzenia i produktów do higieny intymnej. Korea ja widać nigdy nie przestaje zaskakiwać. Nigdy nie robiłam zakupów przez TV, ale w Korei z czystej ciekawości pewnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Korei ogólnie zakupy to fajna sprawa bo klikniesz raz, zapłacisz a na drugi dzień przychodzi Pan Kurier z paczką. W TV nie zamawiałam nic ale przez Internet cały czas.

      Usuń
  7. Ja nigdy zakupów w taki sposób nie robiłam. Ale pamiętam jak mój brat- jak był mały uwielbiał oglądać kanał mango. Znał na pamięć reklamy patelni, maszyny do waty cukrowej :P Raz moja ciocia kupiła maszynę do szycia na takich telezakupach. Po kilku dniach przyszedł ten cud :P Nie dość, że nie było podobne do tego, co pokazywali w TV, to jeszcze źle wyważone. Także jak już rozłożyła ten sprzęt na stole...to się po prostu przewracał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tak to jest z kupowaniem z telewizji. Ja za małego też oglądałam te reklamy także pozdro dla brata ;) haha

      Usuń
    2. Ha ha ha dzięki :D I zostaje na dłużej :D

      Usuń
  8. Nigdy, jakos zawsze kojarzy mi sie to z naciąganiem ludzi i slaba jakoscia produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak to jest w Polsce ale w Korei te produkty wcale nie są złe.

      Usuń
  9. moi rodzice kupowali kilka razy przez telezakupy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co ciekawego kupili ? :P

      Usuń
    2. cosmodisc, opaski dr lewina;p coś na mole, pościel, poduszkę;p sporo;p

      Usuń
  10. oj 10 kilo ryb hmmmm.... rozumiem 2 - 3 ale tak 10....

    OdpowiedzUsuń
  11. hahahah tego nie widziałam ;D Dobrze, że nie oglądam tutaj telewizji ;D ale coś mi się obiło o uszy o możliwości kupna 10 kg kurczaka!! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to prawda kochana, 10 kg kurczaka albo 30 sztuk rybki ;P Co wolisz ? :D

      Usuń
  12. Do telezakupów nie jestem przekonana, ale wygląda na to, że koreańskie są zdecydowanie ciekawsze od tych emitowanych w Polsce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że są ciekawsze :P 30 min mija jak z bicza strzelił ;)

      Usuń
  13. Nigdy nic nie kupiłam przez telezakupy :)
    mikrouszkodzeniaa.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  14. ooo nie, u nas w dojczlandach te telezakupy to jakaś masakra jest, mam chyba z 7 programów w abonamencie oferujących taką możliwość, a co oni tam sprzedają... eh, tylko ładnych Niemek brak XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja mam bliską rodzine w dojczlandach więc wiem jak to tam wygląda ;) ładnych Niemiec to ze świecą szukać ...

      Usuń
  15. i czemu akurat wolałabyś syna? mniej problemów z wychowaniem? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nah, nie o to chodzi :D Wychowania się nie boję bo będzie u mnie "kinder sztuba" obojętnie czy syn czy córka ;) Wolałabym chłopca, bo obawiam się, że córka może mieć twarz teściowej, bo jednak geny azjatyckie są silniejsze.... i tak moje dziecko będzie "małym koreańcem" lol

      Usuń
  16. Nigdy nie oglądam takich telezakupów bo dla mnie to strata czasu, ale kiedy moja córcia była mała czasem przekręciła kanał bo lubiła oglądać i zauważyłam wtedy, że u nas w takich zakupach ceny są kosmiczne, więc tym bardziej przestało mnie to interesować. Myślę jednak, że gdyby ceny były bardziej przystępne to ludzie by kupowali bo wiele jest takich osób, które oglądaja tv od rana do nocy, a jak można coś kupić bez wychodzenia z domu to nie jest źle, to tak samo jak zakupy przez internet, które czasem robię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie kupowanie przez TV w jakiś rozsądnych cenach to extra sprawa, niestety tak jak piszesz te ceny są o wiele zawyżone a jakość beznadziejna...

      Usuń
  17. Nie cierpię takich programów, ale czasem oglądam w domu rosyjską telewizję i tam na jednym kanale jak są reklamy to same reklamy np. kawioru na kilogramy i innych produktów z Rosji, oczywiście wszystkie reklamy na region niemiecki (chociaż od granicy mieszkam z 10 km jak nie więcej). Jak już zamawiam coś hurtowo to tylko z hurtowni, przez TV bym nie zamówiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha kawior na kilogramy ? :D Przebiłaś mój papier toaletowy XD Może jeszcze wódkę na litry ? :D telezakupy są naprawdę komiczne czasem.

      Usuń
  18. Również należę do grona osób, które sceptycznie do takich tematów podchodzę. Dlatego nigdy nic nie kupowałam. Przypomniał mi się jednak film "Joy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joy ? chyba nie oglądałam. o czym ten film ? :)

      Usuń
  19. No nie jestem miłośnikiem takich zakupów muszę powiedzieć. A najbardziej zdziwiło mnie to,że sprzedają w ten sposób papier toaletowy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale wiesz kochana, papier toaletowy to jedna z najbardziej potrzebnych rzeczy jakby nie było ;)

      Usuń
  20. Ja nie lubię takich programów, zachwalają produkty za nie wiadomo jakie cene gdzie można kupić lepsze taniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest prawda jeśli chodzi o polskie telezakupy :)

      Usuń
  21. nigdy nic nie kupiłam z telezakupów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i lepiej dla Ciebie bo czasem można trafić na naprawdę badziewny produkt.

      Usuń
  22. Jako dziecko szczerze nienawidziłam tych programów, za to moja babcia studiowała je namiętnie, więc mam straszną traumę :D Kilka programów, kurcze jestem w szoku jaki wysoki musi być w takim razie popyt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie to już mój świętej pamięci dziadek oglądał te wszystkie reklamy, ale traumy jako takiej nie mam :D Tutaj ogólnie na kupowanie i wydawanie kasy jest szał.

      Usuń
  23. Takich zakupów jeszcze nie praktykowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przez TV nie warto ale przez Internety polecam ;)

      Usuń
  24. He he he wszędzie reklamy i wciskanie ludziom syfu :)))


    Ps. Zapraszam na rozdanie! Do wygrania 100$! Na dowolnie wybrane rzeczy ze sklepu
    Sammydress
    Zapraszam!
    TUTAJ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki za zaproszenie :) Chętnie zajrzę !

      Usuń
  25. Nigdy nie kupowałam przez telezakupy.
    Uwielbiam Koreę i wszystko co się z nią łączy,to jeden z ciekawszych państw świata jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam do przeczytania moich innych postów związanych z Koreą ;)

      Usuń
  26. nie kupowałam nic. ale znam to o czym piszesz z uk. teraz na milionie kanałów z telezakupami starsze panie wycinają kartki świąteczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio ? Kartki świąteczne ? To lepsze niż cycata koreanka sprzedająca kilo ryby :P

      Usuń
  27. Nigdy nawet nie oglądałam takiego czegoś w TV, ale widzę, że w Korei te telezakupy to po prostu jakieś wielkie show. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie show i maszynka do zarabiania kasy ;)

      Usuń
  28. Nigdy nie kupiłam niczego co oferuje nasze polskie Mango ;)
    Po produktach widać, że to szajs, scenki, które mają przekonać do zakupu danego produktu są mało przekonywujace.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. a to ciekawe...nie dziwię się, że skupiłaś na tym swoją uwagę. bo w sumie to fenomenalne reklamować ryż czy podpaski i zachęcać do zakupów na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz widziałam akurat ten moment gdy pokazywali chłonność podpaski. o dziwo wylali czerwoną ciecz a nie niebieską jak to bywa w reklamach TV.

      Usuń
  30. Pamietam jak kiedys byly w Polsce "modne" te programy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No były, były :D Za dzieciaka często je oglądałam ;)

      Usuń
  31. wow :O wydaje mi się, że kiedyś moja babcia kupowała coś przez telezakupy.. mango ? :D
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, telezakupy Mango to była ta najpopularniejsza forma !

      Usuń
  32. Ostatnio napatoczyłam się w Polskiej Tv na program w, którym pani przez dobre pół godziny na własnych rękach prezentowała biżuterie, którą można było zamówić w kosmicznej cenę i to po uprzedniej obniżce :) Także jak widać polska tele sprzedaż też ewoluuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nieźle.... takich reklam się w PL nie spodziewałam :D Faktycznie inne forma sprzedaży niż kiedyś :P

      Usuń
  33. Nigdy nawet nie wpadłam na taki program, zabawna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiesznie się to ogląda ale czasem dla rozrywki, warto bo śmiech to zdrowie ;)

      Usuń
  34. Nigdy się nie Skusiłam ale moja koleżanka kupiła kiedyś przyrządy do ćwiczeń i jest z nich zadowolona, faktycznie dobry sprzęt jej się trafił a potrafi być różnie z tymi zakupami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak kochana, to jest loteria. Jedna rzecz może być extra a druga do kitu.

      Usuń
  35. A ja z innej beczki... skąd oni wzięli piersiaste Koreanki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z dzielnic w stolicy jest słynna z wielu klinik i operacji plastycznych. Tak na dobrą sprawę to powiększenie piersi trwa kilka godzin i można je zrobić w "przerwie na lunch" :P Cenowo też jest atrakcyjne haha :D

      Usuń
  36. Nigdy nie kupiłam niczego przez telezakupy :)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie ale za to w Internecie często- gęsto ;)

      Usuń
  37. Ja jeszcze nigdy nie robiłam zakupów "telewizyjnych" zazwyczaj tam ceny są sporo wyższe :0 a 30 min gadania o jednym produkcie bardzo mnie irytuje :D
    Jakoś nie jestem w tej kwestii nowoczesna, zakupów przez internet też nie robię :P kupuję tylko to co namacalne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy ma swój styl zakupowy :P Ja przez Internet kupuje większość rzeczy.

      Usuń
  38. Nigdy nic nie kupiłem z naszego "Mango", ale z tego koreańskiego może i bym się skusił XD haha

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja również nigdy nie kupiłam niczego przez telezakupy, lubię za to dwie stronki "aliexpress" oraz "BornPrettyStore", nie są one koreańskie tylko chińskie! I wiele fajnych drobiazgów, gadżetów już tam kupiłam. Chińskie, nie znaczy gorsze, sporo rzeczy tak naprawdę stamtąd pochodzi, wystarczy spojrzeć na metkę. Jeśli mam np. kupić coś na allegro, a dokładnie to samo jest na alie, to wtedy wolę zamówić to online z Chin jeśli nie spieszy mi się z dostawą, a zawsze to trochę taniej hehe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah Aliexpress ... gdy poznałam tą stronkę rok temu byłam naprawdę zachwycona i zdziwiona cenami o.O Teraz mam większość produktów do manicure z Ali, co zresztą widać na blogu bo czasem wrzucam jakieś recenzje ;) Uwielbiam tą stronkę :P Moja mama tez :D haha

      Usuń
  40. Przez telezakupy nigdy nie miałam okazji niczego kupic :P a są tam może wróżbici jak u nas? xD to jest dopiero śmieszne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są wróżbici ale nie w TV tak jak u Was wróżbita Maciej na przykład :D Raczej wróżbici i ci co czytają z kart tarota mają swoje kramiki na ulicy i tam przyjmują zainteresowanych.

      Usuń
  41. Teraz wszystko mozna miec z dostawa do domu, kupywac bez wychodzenia...ale traci to urok, tych calych zakupów itp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz całkowitą rację Marta ale powiem Ci, że zakupy w Korei wyglądają inaczej niż w PL. Nie ma takich centrum handlowych jak w Polsce. Tylko wielkie molochy z małymi kramikami w środku. Nie lubię takiej formy zakupów. Już wolę Internet.

      Usuń
  42. Ja nigdy nie kupowałam zawsze mam wrażenie że to jakieś oszustwo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce owszem, ale w Korei trochę inaczej to wygląda ;)

      Usuń
  43. Często, nawet jak natrafię na telezakupy w telewizji to szybko przełączam je na inny kanał bo po prostu mnie nudzą :) :D
    Przez internet nie często też kupuję, ale próbuję w ostatnim czasie to zmienić :)
    Obserwuję :*:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupowanie przez Internet ma swoje plusy i minusy ... ale ja widzę więcej plusów jak narazie :P Dziękuje bardzo ! :*

      Usuń
  44. Faktycznie jeszcze większa padaczka niż w Polsce :D Masz nerwy ze stali skoro to oglądasz :D Mnie szlag trafia w przeciągu kilku sekund po przeskoczeniu na taki kanał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem dla jaj sobie oglądam bo mnie to po prostu śmieszy :P

      Usuń
  45. Nigdy nic tak nie kupowałam, jakoś nie mam zaufania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i lepiej bo czasem można naprawdę trafić na badziewie

      Usuń
  46. Ja nic w taki sposób nie kupuję, jakoś nie mam przekonania :-)Jestem z tych co muszą dotknąć i zobaczyć na własne oczy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia wyboru :) Dla mnie zakupy przez neta są wygodne :)

      Usuń
  47. Nie robiłam tak zakupów, ale w Polsce często są to drogie rzeczy, których przydatność jest wątpliwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety to prawda, łatwo można się naciąć na jakiś szajs.

      Usuń
  48. Ja omijam tego typu kanały. Mam wrażenie, że ceny są mocno zawyżone i nijak mają się do jakości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce tak ale w Korei troszkę inaczej to wygląda.

      Usuń
  49. Obejrzałam filmik na Youtube , śmieszne to troszkę hihi, ale pewnie przez ten język. Podziwiam Ciebie Kochana, że rozumiesz język koreański,dla mnie to czarna magia :) Buziaczki http://szymkowerobotki.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam innego wyboru przeprowadzając się tutaj bo znajomość angielskiego wśród Koreańczyków jest tragiczna.

      Usuń
  50. To ja wczoraj oglądałam sprzedaż biżuterii w TV. Ciekawe czy ktoś kupuje i wierzy, że biżuteria którą kupi za 200 jest warta ponad tysiąc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są tacy co wierzą... ale to od razu pachnie jak niezła ściema.

      Usuń
  51. czasami mam wrażenie, że u nich wszystko jest takie śmieszne, zabawne. ale oczywiście to takie odczucia z naszej, polskiej perspektywy. pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak niby jest zabawnie ale to taki śmiech przez łzy jak już pisałam w blogu. Buźka ! ;*

      Usuń
  52. nigdy nie kupowałam nic przez telefon :)

    OdpowiedzUsuń
  53. u nas to raczej nabijanie ludzi w butelkę i robienie ich w balona... Jak widać w Korei jest inaczej, jedna kupowanie papieru toaletowego przez tv jest dla mnie śmieszne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha mnie też akurat papier przez telewizor śmieszy ale powiem Ci, że dobrze cenowo wychodzi :D Ja np w Internecie kupuje 60 rolek (2 opakowania) za cenę jednego !

      Usuń
  54. Papier toaletowy kupowany przez telezakupy :D Polska jednak jest daleko w tyle ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papier, tampony, podpaski ;) Full serwis kochana :D

      Usuń
  55. Moja ex współlokatorka nie miała za bardzo kiedy robić zakupów, bo pracowała całe dnie, więc w jej przypadku takie zakupy dzięki TV byłoby bardzo wygodne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja tak robiłam jak mieszkałam i studiowałam w Warszawie z tym , że ja prosto z Tesco czy Auchan przez Internet zamawiałam.

      Usuń
  56. Ja się nigdy nie skusiłam na telezakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  57. reklamy na mnie w ogole nie działają

    OdpowiedzUsuń
  58. Raczej nie zdecydowałabym się na zakup czegokolwiek z tych programów, chociaż widziałam całkiem ciekawy Blender chyba w Mango... Kuszą, kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuszą, ale oby to nie był jakiś dziadoski sprzęt.

      Usuń
  59. Nigdy nie kupowałam przez telezakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  60. też doszłam do tego wniosku - na blogu trzeba być sobą, a nie pasmem reklamowym, czy czymkolwiek innym :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Studiuję na kierunku który jest związany z reklamą ale nie przyglądałam się nigdy telezakupom. :D Muszę koniecznie więcej o tym poczytać bo to świetny pomysł na temat jakiejś pracy zaliczeniowej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet byłby dobry temat do pracy dyplomowej ! Przemyśl to ;)

      Usuń
  62. Rozbawiły mnie te kobiety 50+, które swoją karierę ugrały na garnkach. Faktycznie jest to zupełnie inna "kultura" sprzedaży telewizyjnej. Nie wyobrażam sobie by na telezakupach mango ktoś przez 30minut prezentował (z charakterystycznym głosem lektora)"kup już teraz ten oto szybkowar, zadzwoń w tej chwili aby otrzymać w gratisie książeczkę kulinarną... jeśli jeszcze nie zadzwoniłeś to nie jeden, nie dwa, a trzy szybkowary kupisz w cenie jednego, otrzymasz książkę kulinarną i skarpetki w gratisie... nie czekaj, dzwoń" O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz kochana, takie rzeczy tylko w Korei :P

      Usuń
  63. Nigdy nie kupowałam produktów "z telewizora" i raczej nie zamierzam ;) może dlatego że u nas trzeba zapłacić kosmiczne pieniądze za (w większości przypadków) badziew :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to fakt, w Polsce można się nieźle naciąć.

      Usuń
  64. Jaki kraj takie Mango. Ale w sumie po co ruszać tyłek sprzed telewizora do sklepu, żeby samemu wypytać o wszystkie szczegóły, skoro można po prostu zadzwonić z kanapy i pooglądać jak seksowne laseczki prezentują produkt? xd

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  65. Jak byłam nastolatką zdarzyło mi się parę razy kupić coś w telezakupach. Nigdy nie był to dobry wybór, podobnie jak kupowanie tańszych zamienników produktów drogich marek. Ale robię zakupy on-line, w Polsce oferuje je m.in. TESCO, i od ładnych kilku lat robię w ten sposób zakupy spożywcze, żeby oszczędzić sobie noszenia, zwłaszcza butelek z wodą.

    OdpowiedzUsuń

Hej!
Miło, że tu jesteś <3
Komentarze z linkami i reklamą nie będą publikowane.

Zawsze odwiedzam ich autorów zostawiając po sobie ślad.
Na ewentualne pytania zawsze odpowiadam pod komentarzami.
:)

Miłego dnia!